Wymiary zdjęć na LinkedIn (profilowe i w tle) + darmowe tła
Kasia siedzi we wtorek do jedenastej wieczorem w Canvie i robi grafikę do tła na swój nowy profil biznesowy. Logo wyśrodkowane, hasło pod spodem, kolory zgodne z marką, którą wymyślała pół roku. Ogląda podgląd na laptopie. Wygląda dokładnie tak, jak chciała.
Rano pisze do niej znajomy z telefonu: „ładne to tło, tylko że napis masz ucięty w połowie zdania".
Kasia otwiera swój profil na komórce. Rzeczywiście — logo jest, ale hasło kończy się na „Buduję marki, które…" i tyle. Reszta zdania zniknęła gdzieś po prawej stronie ekranu, którego ona nie widziała, bo pracowała na laptopie.
Drogi czytelniku, jeżeli kiedykolwiek robiłeś grafikę, która na jednym ekranie wyglądała idealnie, a na drugim była ucięta w pół słowa — to nie był przypadek ani Twój błąd w Canvie. To był mechanizm, o którym LinkedIn nigdzie głośno nie mówi.
LinkedIn przycina to samo zdjęcie inaczej na telefonie i na komputerze
Zdjęcie w tle na LinkedIn nie jest wyświetlane w całości na obu urządzeniach. Telefon pokazuje węższy, bardziej wycentrowany fragment niż komputer, więc wszystko, co Kasia umieściła po bokach — a hasło akurat tam się kończyło — zwyczajnie wypadło z kadru na mniejszym ekranie.
Dlatego cała treść, na której Ci zależy — logo, hasło, twarz, jeśli jest na zdjęciu ktoś — powinna siedzieć w centralnym pasie grafiki, nie przy krawędziach. Nie dlatego, że tak wypada. Dlatego, że krawędzie są pierwszym, co znika.
Liczby, które warto zapisać, zamiast zgadywać za każdym razem
Zdjęcie profilowe LinkedIn przyjmuje w wymiarach od 400 na 400 do 7680 na 4320 pikseli, w formacie JPG lub PNG, do 8 megabajtów — tak podaje wprost Centrum pomocy LinkedIn. Kwadrat, bo profilowe i tak zostanie docięte do koła.
Zdjęcie w tle ma inne proporcje: 1584 na 396 pikseli, czyli stosunek cztery do jednego, też do 8 megabajtów. To jest szeroki, płaski pas — i właśnie dlatego tak łatwo coś na nim ucięło przy krawędzi.
Bezpieczna strefa, w której treść przetrwa przycięcie na obu urządzeniach, to mniej więcej środkowe 1350 na 220 pikseli grafiki. Wszystko poza tym pasem traktuj jak tło, nie jak informację.
Zdjęcie profilowe ma ten sam problem w mniejszej skali. Wgrywasz kwadrat, LinkedIn wycina z niego koło — więc wszystko, co miałeś w rogach kadru, i tak zniknie. Problem robi się widoczny dopiero, kiedy ktoś stoi przy samej krawędzi zdjęcia, a koło ucina mu bark albo pół ucha. Wygląda to niewinnie na podglądzie w formularzu i dziwnie już na samym profilu, bo tam kadr jest mniejszy, niż się wydawał przy wgrywaniu.
AISprawdź to teraz, a nie po czyimś komentarzu
A teraz do Ciebie. Otwórz własny profil na telefonie, skoro czytasz to najpewniej na komputerze — albo odwrotnie. Sprawdź, czy Twoje zdjęcie w tle mówi to samo na obu ekranach.
Jeżeli masz tam tekst, sprawdź, czy się nie urywa. Jeżeli masz logo blisko krawędzi, sprawdź, czy nadal jest całe. Kasia dowiedziała się o tym od znajomego. Ty możesz się dowiedzieć teraz, zanim ktoś napisze Ci to samo.
Też kiedyś tego nie sprawdziłem
Pierwszą wersję strony Profilówki testowałem tylko na swoim laptopie, bo na nim spędzałem cały dzień. Dopiero jak żona otworzyła ją na telefonie w autobusie, zobaczyła przycisk „Zamów" wystający poza ekran, w połowie niewidoczny. Byłem przekonany, że sprawdziłem wszystko — sprawdziłem wszystko, czego sam używałem, a to nie to samo.
Jeżeli nie masz czasu bawić się w piksele, najprostsze rozwiązanie jest też najbezpieczniejsze: jednolite tło albo delikatny gradient bez tekstu przy krawędziach nigdy nie da się źle przyciąć, bo nie ma tam nic do ucięcia. Sam kolor dopasowany do marki albo delikatna tekstura z darmowej biblioteki zdjęć działają lepiej niż grafika z hasłem, którą trzeba potem poprawiać za każdym razem, kiedy LinkedIn zmieni sposób kadrowania — a zmieniał go już nie raz. Zostaw sobie margines, o którym mówiłem wyżej, i traktuj środek jako jedyne miejsce, gdzie w ogóle warto coś umieszczać.
Zdjęcie profilowe to inna sprawa — tam liczy się nie piksel, tylko to, czy zdjęcie na LinkedIn, które wybierasz, jest w ogóle Tobą, a nie tylko poprawnym plikiem.
Zapisz sobie te liczby albo wróć do tego artykułu, kiedy znowu będziesz zmieniać tło o jedenastej wieczorem. Ale sprawdź wynik na telefonie, zanim ktoś zrobi to za Ciebie i napisze Ci o tym rano.
Czego i Tobie życzę.
Najczęstsze pytania
- Jakie są wymiary zdjęcia profilowego na LinkedIn?
- Od 400×400 do 7680×4320 pikseli, w formacie JPG lub PNG, do 8 megabajtów — tak podaje wprost Centrum pomocy LinkedIn. Zdjęcie jest kwadratem, który LinkedIn i tak wytnie do koła.
- Jakie wymiary ma zdjęcie w tle na LinkedIn?
- 1584×396 pikseli, czyli proporcje 4:1, do 8 megabajtów, JPG lub PNG. To szeroki, płaski pas — dlatego treść przy krawędziach tak łatwo znika przy przycinaniu.
- Dlaczego zdjęcie w tle wygląda inaczej na telefonie i komputerze?
- LinkedIn wyświetla węższy fragment na telefonie niż na komputerze. Bezpieczna treść — logo, tekst — powinna siedzieć w centralnym pasie ok. 1350×220 pikseli, nie przy krawędziach.